Skip to content
Adriana Sroczyńska-Andruszewska, Studio ASA, Zielona Góra

Studio ASA: fotografia i masaż w Zielonej Górze

Jedno i drugie zaczyna się tak samo. Ktoś kładzie się przede mną albo staje przed obiektywem i przez pierwsze minuty pilnuje, żeby wyglądać dobrze.

Moja praca zaczyna się w chwili, w której przestaje pilnować. Na sesji poznaję to po ramionach, które nagle opadają. Przy masażu po oddechu, który po kilku minutach robi się dłuższy i cichszy.

Dlatego robię obie te rzeczy, a nie dwie oferty postawione obok siebie. Wybierz to, po co przychodzisz, a resztę zostaw na później.

Adriana Sroczyńska-Andruszewska w jasnej lnianej koszuli, w tle tropikalna roślinność

O mnie

Nazywam się Adriana Sroczyńska-Andruszewska

Fotografuję i masuję. Obie rzeczy robię sama, w Zielonej Górze, i nikomu ich nie podzlecam.

Spośród technik, których się uczyłam, wybrałam lomi lomi nui. Nie dlatego, że brzmi egzotycznie. Dlatego, że pracuje z całym ciałem naraz, długimi ruchami przedramion, bez dzielenia człowieka na partie do rozmasowania.

Nie jestem fizjoterapeutką ani lekarką. Nie leczę, nie diagnozuję i nie obiecuję, że masaż coś naprawi. Mówię tylko o tym, co czuć na stole i co widać na zdjęciach.

Adriana

Adriana Sroczyńska-Andruszewska w gabinecie masażu w Zielonej Górze: stół do masażu, paproć, lampa solna i olejki

Gdzie to się dzieje

Gabinet w Zielonej Górze

Przyjmuję w jednym miejscu, na spokojnie, z jedną osobą naraz. Poniżej to, o co pytacie najczęściej przed pierwszą wizytą.

Miasto
Zielona Góra. Dokładny adres i wskazówki dojazdowe podaję przy potwierdzaniu terminu.
Umawianie
Napisz albo zadzwoń. Termin potwierdzam zwrotnie, razem z ceną i czasem trwania.
Jedna osoba naraz
Nie ma poczekalni ani nakładających się wizyt. Po masażu możesz jeszcze chwilę posiedzieć.

Napisz, z czym przychodzisz

Nie musisz wiedzieć, który masaż wybrać ani jak ma wyglądać sesja. Wystarczy, że napiszesz, po co chcesz przyjść, a ja podpowiem resztę i podam termin oraz cenę.